Bez wtyczki ani rusz

Bez wtyczki ani rusz

Bez wtyczki ani rusz

2 komentarze 📅08 marca 2016, 08:56

Na naszych drogach pojawia się coraz więcej aut hybrydowych. Importerzy coraz chętniej poszerzają swoje oferty o tego typu pojazdy, pokazując zarówno ekonomiczne jak i ekologiczne walory. Pojawiają się również modele plug-in, a więc takie, które łączą zalety aut hybrydowych z elektrycznymi – czyli dają możliwość dłuższej podróży z wykorzystaniem tylko silników elektrycznych. A co z samochodami tylko elektrycznymi? Oczywiście, są w cennikach, ale popularność ich jest niewielka. Wynika to przede wszystkim z pewnych ułomności funkcjonalnych, a szczególnie krótkiego zasięgu na jednym ładowaniu. Czy jednak wspomniany zasięg jest faktycznie tak kluczowy? Czy gęsta sieć stacji ładowania nie rozwiązuje tego problemu, przynajmniej dla transportu miejskiego? Patrząc na europejskich liderów odpowiedź brzmi – tak. Przecież w niektórych dziedzinach życia bardzo szybko przyzwyczailiśmy się do częstego ładowania przedmiotów codziennego użytku – np. smartfonów, bez których dziś nie wyobrażamy sobie wyjścia z domu.

Foto_art1

Wracając do niskoemisyjnej motoryzacji – dobry przykładem jest Norwegia, gdzie 1 z 5 sprzedawanych nowych samochodów to samochód elektryczny. Rynek w tym kraju dojrzał bardzo szybko, w zasadzie pomijając fazę wczesnego rozwoju. Niewątpliwie jest w tym zasługa rządowej polityki proekologicznej i doskonałej sieci stacji ładowania samochodów. W odróżnieniu od Norwegii, we wszystkich innych krajach samochody elektryczne kupowane są zazwyczaj przez ludzi szybko adaptujących nowinki techniczne. Dostawcy stacji szybkiego ładowania musieli tam zmierzyć się od razu z wymagającymi klientami, chcącymi normalnie i codziennie po prostu użytkować swoje samochody. Jeden z liderów – operator sieci Charge & Drive firma Fortum tłumaczy jak ważne jest zrozumienie potrzeb klientów, odpowiednie zaprojektowanie infrastruktury oraz jej bezproblemowe utrzymanie. Takiej wiedzy nie zdobywa się z dnia na dzień. Fortum może się pochwalić ponad 500 stacjami ładowania w Skandynawii i w niektórych miejscach ponad 40 „transakcjami” ładowania dziennie. Cóż, chce się dodać, że w całej Warszawie nie ładuje się tyle samochodów przez dobę co w Norwegii tylko na jednej stacji.

 

Żródło Youtube

Czy zatem dobra sieć stacji ładowania „załatwi” problem małej popularności samochodów elektrycznych Polsce? Wydaje się że tak, pod warunkiem, ze zostanie zaprojektowana, zbudowana i utrzymywana przez profesjonalistów z odpowiednim doświadczeniem. Nie bójmy się zapytać mądrzejszych od siebie. Oni już przeszli problemy, które teraz czekają nas.

Udostępnij artykuł:
  • Pawo

    Wiadomo kiedy Fortum trafi do Polski?

  • Magdalena

    Z posiadanych przeze mnie informacji, Fortum już teraz poszukuje lokalnych partnerów, z którymi mogło by nawiązać współpracę i podyskutować na tematy związane z infrastrukturą.