Elektryczny jak Solaris

Elektryczny jak Solaris

Elektryczny jak Solaris

0 komentarzy 📅16 grudnia 2014, 10:20

W Polsce produkuje się kilkaset tysięcy samochodów osobowych. Większość z nich powstaje pod szyldami zagranicznych marek – Fiat, Opel i Volkswagen. Ponadto produkujemy dobrej jakości części zamienne. Jednak Polska motoryzacja może się pochwalić sukcesem innej miary – marką  rozpoznawalną w min. 25 krajach świata – marką Solaris.

Tegoroczne targi InnoTrans 2014 w Berlinie pokazały, że tak jak możemy być dumni z reprezentacji w siatkówce, przeszczepów prof. Religii, polskich skoczków tak powinniśmy być dumni z osiągnięć firmy Solaris. W dniach 23-26 września br. w stolicy Niemiec po raz dziesiąty mogliśmy oglądać największe z największych na świecie targi poświęcone transportowi publicznemu (autobusy, pociągi, tramwaje); miejsce spotkań producentów, przedstawicieli państwowych i prywatnych przedsiębiorstw komunikacyjnych, inżynierów, decydentów z samorządów i ministerstw transportu. Obecni byli również przedstawiciele Solaris wraz ze swoimi nowymi pojazdami: tramwajem „Tramino” (dostawa 18 składów dla niemieckiego Brunszwiku) oraz pierwszym przegubowym w pełni elektronicznym autobusem „Urbino 18 electric” z indukcyjnym systemem ładowania.

To nie miejsce na szczegółowe opisywanie technologicznego zaawansowania „Tramino”, ale sama lista zastosowanych rozwiązań robi wrażenie – wymienię kilka z nich. Dla poprawienia komfortu podróżowania w wózku użyto zestawów kołowych z wahaczami zamiast klasycznych zestawów kołowych. Zupełnie nowym rozwiązaniem jest system anty-knick, który zapobiega niepożądanym pozycjom pojazdu podczas jazdy na wprost, a także w czasie wejścia, pokonywania oraz wyjścia z łuku. Z kolei zamontowanie superkondensatorów, w których magazynowana jest energia pochodząca z procesu rekuperacji, służy do rozpędzania tramwaju. Takie rozwiązanie pozwala zaoszczędzić znaczącą ilość energii elektrycznej zużywanej do jazdy tramwajem. Przyciski i przełączniki w kabinie motorniczego zastąpione zostały innowacyjnym pulpitem, który składa się z nowoczesnych ekranów dotykowych. Nie posiadam kompetencji dot. budowy tramwajów, ale całość rozwiązań budzi szacunek i stawia Solaris w jednym szeregu z najlepszymi producentami pojazdów szynowych i autobusowych.

Solaris Tramino

Zdjęcie:SolarisBus

Z kolei „Urbino 18 electric” ze swoim zaawansowaniem w kierunku napędu hybrydowego to przykład jak Polska myśl techniczna wyprzedza codzienne, stereotypowe polskie myślenie – kiedy na zachodzie kolejne miasta zamawiają ekologiczne autobusy, tak u nas w kraju liczą się inne priorytety w wyborze producentów pojazdów (choć zdarzają się i pozytywne przykłady – np. miasto Jaworzno, gdzie jeżdżą hybrydowe busy).

Urbino 18 electric

Zdjęcie:SolarisBus

Solaris zaprezentował prototyp miejskiego autobusu z napędem elektrycznym już we wrześniu 2011 roku i od tego momentu regularnie udoskonala ten kierunek, a lista zamówień z roku na rok intensywnie rośnie. Dodatkowo ściśle współpracuje z liderami światowej półki – np. z dostawcą indukcyjnego systemu ładowania baterii firmą Bombardier lub Ballard – producent wodorowych ogniw paliwowych.

Sercem układu napędowego elektrycznych Urbino są asynchroniczne silniki trakcyjne oraz baterie litowo-jonowe. Ich moc oraz energia, jaką są w stanie zmagazynować, są dobierane odpowiednio do trasy, na której będzie kursował autobus.

Nowatorski jest tu nie tylko bezstykowy system ładowania, ale również użycie stosunkowo niewielkiej baterii o pojemności 90 kWh (akurat ten rozmiar dobierany jest pod kątem trasy jaką jeździ dany autobus). Wymiary baterii pozwoliły na umieszczenie jej na dachu, tuż nad tylną osią. Co z kolei umożliwiło na całkowite wyeliminowanie „wieży” silnika, dzięki czemu powstało ponad 50 miejsc siedzących.

Wideo:Youtube

Ładowanie baterii, a w zasadzie doładowywanie przebiega w bardzo interesujący sposób – podczas regularnego kursowania autobus zatrzymuje się na przystankach, w których znajdują się ładowarki indukcyjne. Pod podłogą pojazdu montowane są urządzenie odpowiadające za bezdotykowe pobieranie energii elektrycznej – zatem każdy przystanek oznacza utrzymanie baterii na wysokim poziomie mocy, nie tracąc przy tym czasu na dodatkowe postoje specjalnie pod ładowanie. Co ciekawe – baterie są źródłem energii nie tylko dla układu napędowego, ale zasilają również wszystkie pozostałe systemy, w tym klimatyzację i ogrzewanie, wspomaganie kierownicy czy sterowanie elektrycznymi drzwiami.

Wideo:Youtube

Ciężko cokolwiek zarzucić Solarisowi pod względem ekologicznym – bardzo cichy, bezemisyjny, wszędzie tam gdzie można zastosowano materiały łatworozkładalne i przystosowane do recyclingu. Producent co prawda nie wspomina o losie baterii po ich zużyciu, ale wierzymy, że nie trafiają one na ogólnodostępne wysypisko, tylko są w odpowiedni sposób przetwarzane. Od spalinówek elektryczne Solarisy różnią się wieloma elementami: począwszy od zmienionej stylistyki zewnętrznej i wewnętrznej, a skończywszy na szeregu innowacyjnych i przełomowych rozwiązań konstrukcyjnych. Nikogo nie trzeba przekonywać, że silniki elektryczne potrafią osiągać wyniki zbliżone do spalinowych – między innymi dzięki innowacjom, zastąpieniu wielu ‚benzynowych’ rozwiązań innowacyjnymi elektrycznymi zamiennikami, a wszystko to w połączeniu z nowatorskimi systemami ładowania.

Poza oczywistym zmniejszeniem emisji spalin do środowiska naturalnego wdrożenie elektrycznych Solarisów w miastach powoduje znaczne zmniejszenie comiesięcznych kosztów eksploatacji. Co istotne w kontekście takich haseł jak: innowacyjny transport publiczny, ekologiczne znaczy drogie (stereotyp), globalne ocieplanie klimatu, ekosystem miejski, priorytet dla transportu zbiorowego, itp. Ponadto Solarisy z serii Urbino electric rozwijają się w kierunku inspirowanym modelem miasta ZERO-E (Zero Emisyjne Miasto). Czyli jednostki (w rozumieniu pojedynczego pojazdu), która nie tylko zmniejsza swój wydatek energetyczny np. dzięki wykorzystaniu energii słonecznej, ale sama zaczyna energię produkować. Brzmi niewiarygodnie, ale podobnie myślano do niedawna np. o bezstykowym ładowaniu baterii.

Wersje Urbino 12 i 18 electric będą wyposażone w klimatyzację przestrzeni pasażerskiej oraz standardowo, we wszystkie obecnie wykorzystywane urządzenia: System Informacji Pasażerskiej (tablica wyświetlająca informacje o kolejnych przystankach realizowanej linii oraz towarzyszące im zapowiedzi głosowe), automat biletowy, darmowy Internet poprzez sieć Wi-Fi oraz nowość – gniazda USB umożliwiające pasażerom np. ładowanie baterii telefonów komórkowych w czasie podróży.

Równolegle do „Urbino 18 electric” pracowano nad wersją „Urbino 18,75 electric” z wodorowym ogniwem paliwowym. Brzmi zarówno intrygująco jak i świadczy o naprawdę dynamicznym rozwoju segmentu elektrycznego. Chodzi oczywiście o zwiększenie kilometrowego zasięgu na jednym tankowaniu (ładowaniu).  Powyższe modele autobusów będą wyposażone w baterie o pojemności 120 kWh. Do ich ładowania posłużą właśnie wodorowe ogniwa paliwowe, które dostarczy firma Ballard. Moc ogniw to 101 kilowatów. Wymagane będzie jedno tankowanie dziennie.

urb18_75_solaris_urbino_18,75

Zdjęcie:SolarisBus

Niezależnie od wersji i modelu każdy autobus opuszczający fabrykę w Bolechowie jest dokładnie przygotowany do tras i miejsca w którym będzie używany. Inżynierowie dobierają komponenty pod konkretne zamówienie – zróżnicowanie tras, system ładowania, wielkość baterii, dlatego (prawie) każdy pojazd jest skrojony na miarę.

Po raz pierwszy piszemy o wysokiej klasy produkcie rodem z Polski. W zasadzie 95% informacji jakie przekazujemy na portalu pochodzą z kilku miejsc na Ziemi i nie ma w nich naszego kraju. Z drugiej strony w Polsce wiele uwagi poświęca się terminowi „innowacyjność” – mamy innowacyjną gospodarkę, firmę, politykę, innowacyjne rozwiązania, itp., itp.. Niewiele jednak z tych szumnych nazw wynika. Znikoma ilość patentów, brak dobrego klimatu do badań i rozwoju (np. prawo i przepisy) oraz brak kół zamachowych napędzających gospodarkę sprawiają, że nie możemy jako kraj kojarzyć się z innowacyjnością. Wyjątkiem od reguły z pewnością jest Solaris. Gratulujemy wizji i proekologicznego podejścia do transportu publicznego. Czekamy z niecierpliwością na kolejne śmiałe inicjatywy. Oby poza docenieniem przez Zachodnie kraje przybyło również zamówień z polskich miast. Czego i sobie i Państwu i naszemu środowisku życzę.

 

 

 

Udostępnij artykuł: