Auto kierowcą?

Auto kierowcą?

0 comments 📅09 June 2014, 18:31

Wszyscy się tego spodziewaliśmy, ale nikt do końca nie wierzył. Google zaprezentował autonomiczny samochód marki… Google.

http://googleblog.blogspot.com/2014/05/just-press-go-designing-self-driving.html

Do tej pory internetowy gigant testował swoje rozwiązania wykorzystując pojazdy Toyoty, Lexusa, Fiata, a tym razem zademonstrował w całości własny (od karoserii, przez wnętrze, aż po oprogramowanie sterujące). Do testów zaproszono nieprzypadkowych gości: matkę z dzieckiem, kilka osób w podeszłym wieku, niewidomego mężczyznę i kobietę bez prawa jazdy. Dając w ten sposób jasno do zrozumienia jakie może być zastosowanie auta, kto jest klientem docelowym (przynajmniej na tym etapie prac), a w domyśle jakie branże usługowe mogą wykorzystać ich pojazd w biznesie (o całym koncepcie Google Car można więcej przeczytać tutaj).

GOOGLE-SELF-DRIVING-CAR-1Auto, a w zasadzie autko z wyglądu przypominające nieco Smarta (i również dwuosobowe) zaprojektowano od podstaw w ośrodku badawczo – rozwojowym Google X, a zaimplementowane w nim oprogramowanie testowano wcześniej na autach poruszających się po miejskich drogach (Mountain View) oraz autostradach Kalifornii. W odróżnieniu od wspomnianych testowanych seryjnych modeli samochodowych nowe “Google Self-Driving Car” odróżnia się, poza wielkością i kształtem, przede wszystkich brakiem kierownicy czy skrzyni biegów oraz całkowitą integracją automatyki sterującej z podzespołami odpowiadającymi za jazdę i manewry. Wnętrze auta wygląda jak dwa fotele kinowe przedzielone podłokietnikiem z uchwytami na napoje, sporym miejscem na nogi, dużą szybą zamiast ekranu kinowego oraz jednym przyciskiem do ruszania. Nie wiadomo w jaki sposób odbywa się projektowanie trasy i wpisanie celu podróży – czy za pomocą laptopa/tabletu/smartfona czy może jednak w aucie znajduje się ukryty panel sterowania. Należy dodać, że video prezentujące samochód, a w zasadzie ludzi w nim podróżujących pokazuje, że pojazd porusza się po pustym szerokim torze i wykonuje jedynie proste manewry, brak tu parkowania, cofania, o prostej symulacji ruchu ulicznego nawet nie wspominając. Aczkkolwiek testujący byli bardzo zachwyceni samym faktem automatycznego przemieszczania się, opowiadając jak wiele rzeczy można robić zamiast tracić czas na prowadzenie lub jak zbawienny może być to wynalazek dla osób chorych lub niemogących prowadzić. Inżynierowie z Google-X z dyrektorem projektu Chris’em Urmson’em na czele podkreślają, że jest to jeszcze bardzo wstępny etap prac i nie można przewidzieć ostatecznego jej wyniku. Nie wiadomo więc jaki kształt i wielkość przyjmie ich autonomiczny pojazd. Można być natomiast pewnym tego, że self-driving car będzie uczył się – poprzez inne usługi Google wszystkiego o kierowcy. Sama technologia testowana jest na grogach już od dłuższego czasu i jak twierdzą inżynierowie Google autonomiczne auta przejechały już ponad milion kilometrów.

Google już teraz wie, kiedy konkretny użytkownik jest w pracy i jak długo w niej będzie, na podstawie bieżącego ruchu potrafi przeliczać czas powrotu do domu, zapamiętuje często odwiedzane miejsca, a znając gusta muzyczne swojego właściela auto zadba o odpowiednią oprawę dźwiękową podróży. Być może powyższe zdanie zawiera odpowiedz na wcześniej zadane pytanie – w jaki sposób użytkownik wprowadzi do samochodu cel podróży – samochód sam będzie wiedział gdzie jechać…. Według znanych już wcześniej informacji o projekcie coraz jaśniej widać zastosowania tego auta – dowożenie ludzi do przychodni na badanie, odbieranie dzieci ze szkoły, przywożenie klientów do restauracji, trasy widokowe i zwiedzanie miasta dla turystów. Wszystko bez potrzeby angażowania dodatkowego człowieka do prowadzenia auta. Innym pomysłem na monetyzację ideii autonomicznego pojazdu może być “ubranie” mapy Google w punkty usługowe i istotne miejsca, spersonalizowane pod konkretnego użytkownika. Jeśli na przykład pasażer szuka świeżego pieczywa w swoim smartfonie  – Google Car zlokalizuje najbliższą czynną piekarnię i nieznacznie zbaczając podjedzie pod sklep.

Niektórzy komentatorzy już teraz ogłaszają koniec biznesów dla takich branż jak taksówki, tradycyjna komunikacja miejska, kurierzy, a także spadek obrotów dla firm ubezpieczeniowych oraz branży logistycznej. Kolejnymi krokami zapowiadanymi przez szefów projektu będzie zbadanie w najbliższych miesiącach jakie długoterminowe korzyści dla użytkowników stworzy autonomiczny samochód. Ponadto auto musi być nieustannie testowane na torze, a pod koniec roku mają mieć miejsce pierwsze podróże w ruchu ulicznym. Nie ustalono, czy prototypowy pojazd będzie końcem testowania seryjnie produkowanych aut I testowanych przez internetowego giganta. Pokazanie światu kolejnego namacalnego efektu pracy przy samoprowadzącym pojeździe to znaczący, ale jednak jeden z jeszcze wielu kroków milowych przed wprowadzeniem auta do seryjnej produkcji. Google dzieli się swoją wiedzą na bieżąco, pytanie jak sytuacja wygląda po stronie producentów samochodowych – ich szumne wypowiedzi, prezentacje z początku roku (konferencje w Las Vegas i Barcelonie – tutaj też można wstawić linki do naszych artykułów) wskazywałyby na intensywność prac, ale jak jest w rzeczywistości to tylko czas pokaże. Póki co bacznie przyglądamy się efektom prac inżynierów Google.

Fotografia i filmy: Google

Share this article: