iPrzyszłość?

iPrzyszłość?

iPrzyszłość?

0 komentarzy 📅01 maja 2014, 07:24

BMW zabrało mnie w podróż do przyszłości z tymczasowym postojem na doładowanie…

Nie zawsze oceniam nieznane mi przedmioty, usługi po jednej ich cesze, staram się nie myśleć stereotypami i nie przyszywać żadnych łatek. W przypadku BMW i3 wpadłem w pułapkę, ponieważ łatkę przyszyłem i to negatywną, a wszystko przez cenę auta w podstawowej wersji. O kwocie 140 tyś zł dowiedziałem się przypadkowo, myślałem, że tak jak szybko wpadła do głowy tak szybko wypadnie.

Swoją przygodę rozpocząłem w jednym z warszawskich salonów BMW, gdzie czekał na mnie dedykowany dla i3 konsultant. Na początek nieodzowna opowieść „na sucho” przy samochodzie, o jego idei, historii, po czym nastąpił pierwszy rzut oka na wnętrze.

P90136096

Fotografia: BMW Group

Ciekawie słucha się opowieści o specjalnie uruchomionym w USA zakładzie produkującym włókna węglowe, na potrzeby podzespołów i3, który zasilany jest z pobliskiej elektrowni wodnej. O wnętrzu z włókna bambusowego, którego pędy pochodzą z ekologicznych plantacji. O tapicerce z wełny aktywnej klimatycznie. O zerowej emisji dwutlenku węgla do atmosfery. O akumulatorach, które po okresie swojej przydatności w aucie nie trafią na śmietnik, a do Niemiec, gdzie zyskają drugie życie na jednej z wiatrowych farm. Wszystko to daje niezaprzeczalnie poczucie, że ekologia dla Monachijskiego koncernu jest bardzo istotna.

Pierwszy rzut oka na samochód wywołuje lekką konsternację, być może to za mocne słowo, ale gdy obok i3 stoi Z4 to można zadać pytanie – czy aby na pewno oba te auta stworzyło BMW? Odpowiedź brzmi – tak, ale żeby sobie to uzmysłowić, należy i3 po prostu poznać.

P90136083

Fotografia: BMW Group

BMW pokazuje w jaki sposób z auta o niewielkich rozmiarach (długość 3999 mm, szerokość 1775 mm, wysokość 1578 mm) można stworzyć niezwykłą przestrzeń, zwiększającą optycznie bryłę. Uzyskano to dzięki kilku technicznym patentom: i3 jest stosunkowo wysokim pojazdem, w związku z brakiem silnika oś można było przenieść maksymalnie do przodu, zdecydowano się na skrzydłowo otwierane tylne drzwi, jednocześnie zrezygnowano z klasycznie osadzonego słupka środkowego (‘schowany’ jest on w drzwiach), tylne światła umieszczono w klapie bagażnika, całość dopełnia duża szyba przednia, a sportowy charakter nadają 19 calowe felgi (z wąskimi oponami o rozmiarze 155/70/R19). Wszystko to sprawia, że BMW i3 ma zdecydowanie ponadprzeciętnie przestronne wnętrze.

Futurystyczny wygląd nadwozia z całą pewnością budzi emocje. Pozytywne lub negatywne, ale nigdy obojętne. Swoją opinię można zweryfikować kiedy zajrzy się do wnętrza. Niecodzienne komponenty z jakich wykonano deskę rozdzielczą, fotele, tapicerkę na drzwiach w pełni ‚usprawiedliwiają’ futurystyczną bryłę, wzajemnie się uzupełniając. Uwagę zwraca lekkość – dzięki zastosowaniu wysoko wytrzymałych kompozytów, minimalnie obudowane fotele (w istocie bardzo wygodne), duży centralny ekran dotykowy o przekątnej 8,3 cala, przejrzysty panel deski rozdzielczej z łagodnie wyprofilowaną „półką” pośrodku. Tam również znajdują się wloty powietrza, sterowanie klimatyzacją i ogrzewaniem (odpowiednie i świadome ustawienie tych parametrów ma duży wpływ na zużycie energii, co komputer przelicza na możliwy zasięg przejechanych kilometrów).

 P90129246

Fotografia: BMW Group

W miejscu, gdzie tradycyjnie znajduje się tablica rozdzielcza zamontowano drugi wyświetlacz – 5,5 calowy, zawierający podstawowe informacje jezdne takie jak prędkość, ale również te związane ze specyfiką samochodu elektrycznego, czyli stan naładowania akumulatorów, wskaźnik odzyskiwanej energii podczas prawidłowego hamowania i komunikaty dotyczące części pojazdu, które aktualnie pobierają energię. Kierownica oczywiście jest wielofunkcyjna, z możliwością regulacji w dwóch płaszczyznach. Nietypowe rozwiązanie (jak wiele elementów w tym samochodzie), dotyczy przekładni skrzyni biegów, umiejscowionej w kolumnie kierownicy. Samo miejsce nie jest zbyt trafne – kierownica nieco utrudnia dostęp do “dżojstika”.

Należy wspomnieć, że karoserię w całości wykonano z włókna węglowego (CFRP – carbon-fibre reinforced polymer), dzięki czemu obniżono masę auta (całkowita masa auta wynosi 1195 kg.), a równocześnie karbon nadał konstrukcji odpowiednią sztywność.

I3 napędzane jest przez 170-konny silnik elektryczny, z momentem obrotowym 150 Nm, praktycznie stałym w całym zakresie prędkości obrotowej (od ok. 1700 obr./min). Już same liczby na kartce papieru wyglądają wyjątkowo interesująco, natomiast rzeczywistość jest jeszcze bardziej imponująca – 7,2 sekundy do 100 km/h, a od 0 do 60 km/h w efektowne jak na samochód tego segmentu 3,7 sekundy.

P90129298

Fotografia: BMW Group

Silnik oczywiście napędza tylne koła, umieszczony jest pod podłogą bagażnika.

W parze z kosmicznym wyglądem i zastosowanymi podzespołami idą zastosowane rozwiązania. Na przykład tryb odzyskiwania energii – akumulatory doładowują się w momencie odpuszczenia pedału gazu a samochód sam wytraca prędkość automatycznie hamując (intensywność zależna od prędkości). Inną bardzo praktyczną możliwością jest przedstawienie aktualnej ‘kondycji’ BMW i3 wyświetlanej jako schemat auta na środkowym monitorze z informacjami o najbardziej energochłonnej używanej w danej chwili funkcji (np. podgrzewane fotele, maksymalna głośność radia, itp.), dzięki czemu kierowca ma wpływ na stan akumulatorów, a co za tym idzie na liczbę przejechanych kilometrów na jednym ładowaniu. BMW przygotowało trzy tryby jazdy: Comfort (standardowy, nieograniczony styl miejski, ok. 110km), Eco Pro (zmodyfikowana, mniej dynamiczna charakterystyka pedału jazdy, ok 130km), Eco Pro+ (ograniczona prędkości do 90km/h, racjonalna klimatyzacja, oszczędne radio, ok. 150km). Przełączając się między trybami widać jak wzrasta bądź maleje zasięg jazdy, odpowiednia wizualizacja znajduje się na mapie wyświetlanej na głównym ekranie. Dodatkowe kilometry zasięgu można uzyskać dzięki dokupieniu opcji z silnikiem spalinowym Range Extender – nawet ok. 240-300 km na jednym ładowaniu. Range Extender to nic innego jak dwucylindrowy silnik benzynowy (34 KM, 647 cm3) ze skutera BMW z 6-litrowym zbiornikiem paliwa, umieszczany pod podłogą bagażnika, a jego zadaniem jest utrzymywać minimalny poziom naładowania akumulatora. Cena wersji z RE wynosi 158 800 zł (przy cenie podstawowego i3 – 140 900 zł). Ładowanie akumulatorów może odbywać się na trzy sposoby: przez zwykłe domowe gniazdko (ok. 8 godzin), specjalny moduł BMW i Wallbox (ok. 4-6 godzin, stacja dodatkowo płatna ok. 2,5 tyś zł) lub w publicznej stacji ładowania (z opcją szybkiego ładowania nawet w 30 minut do poziomu 80%). Oczywiście auto wyposażone jest w systemy wspomagające kierowcę – liczne czujniki zwiększają bezpieczeństwo w trakcie jazdy, pomagają parkować (w zasadzie auto parkuje samo, sterując nie tylko skrętem, ale również prędkością i hamowaniem) oraz informują o sytuacji na drodze.

Każde BMW i3 jest na stałe podłączone do internetu przez sieć komórkową i pozwala korzystać on-line ze aplikacji udostępnionych przez producenta.

P90129261

Fotografia: BMW Group

Wystarczy się zarejestrować i komfort korzystania z zasobów ConnectedDrive na różnych urządzeniach (laptop, smartfon, tablet, konsola samochodu) stoi przed użytkownikami otworem. W ramach pakietu ConnectedDrive udostępniono dziesiątki aplikacji, systemów i różnych możliwości dostosowania samochodu do wymagań kierowcy, wszystkie w przejrzysty sposób przedstawione są tutaj /link do BMW/. Interesujące pod względem bezpieczeństwa, rozrywki, pomocy są usługi typu: – Emergency Call (powiadomienie o wypadku odpowiednich służb ratunkowych), – RTTI (Real Time Traffic Information, usługa informująca o korkach w czasie rzeczywistym, zintegrowana z nawigacją), – Consierge (dostęp do infolinii BMW, gdzie osobiści asystenci dbają o realizację potrzeb klienta), – Music (Online Entertainment, 12 mln utworów, 250 kanałów muzycznych, stacje radiowe online, własne playlisty), – dodatkowo ConnectedDrive czyni z BMW hotspot, który potrafi obsługiwać do ośmiu urządzeń jednocześnie, pasażerowie nie są zatem skazani na gust rozrywkowy kierowcy. Możliwości łączności między samochodem, pasażerami, oraz ze światem zewnętrznym w BMW są bardzo szerokie, choć oczywiście o wszystkim decyduje producent (np. obecność ikonki ze skrótem do youtube’a na ekranie wyświetlacza nie zależy od użytkownika, a tylko i wyłącznie od producenta z Monachium). Nie jest zatem możliwe zainstalowanie aplikacji “na samochód”, tak jak instaluje się aplikację na smartfon, czy komputer. Z kolei łączność między telefonem, a samochodem pozostawia spory niedosyt, gdyż ogranicza się do odsłuchiwania muzyki, obsługi zestawu głośnomówiącego, samochodowego HotSpotu. Poza tym BMW “nie zauważyło” najpopularniejszego systemu mobilnego na świecie – Android, a skupiło się na produktach Apple oraz Blackberry.

Nie jest to idealny connected car, chociaż sytuację poprawia aplikacja BMW iRemote (aktualnie tylko iPhone), która pozwala na zdalną obsługę niektórych funkcji i3. Z poziomu smartfona można sprawdzić stan naładowania akumulatorów, zdalnie zlecić autu nagrzanie lub schłodzenie wnętrza, a także na bieżąco monitorować zasięg pracy akumulatorów. Dla ułatwienia na mapie w aplikacji wyświetlane są najbliższe stacje ładowania z informacją, czy są tam wolne stanowiska. Ponadto aplikacja umożliwia na zdalne zarządzanie autem: zamykanie i otwieranie drzwi, uruchomienie sygnału dźwiękowego, obsługę świateł zewnętrznych, wyszukiwanie adresu docelowego za pomocą smartfonu i transmisja do samochodu – systemu nawigacji, wyświetlanie aktualnej pozycji samochodu na mapie w smartfonie itp..

Bardzo interesującą i ciekawą opcją jest rywalizacja na eko-jazdę, czyli zbieranie punktów za właściwe hamowanie, odpowiednie operowanie pedałem gazu, zachowywanie równej prędkości. “Gra” wykorzystuje informacje zbierane przez auto, które (po wcześniejszym stworzeniu własnego profilu) przesyłane są online do centrali BMW i udostępniane innym zarejestrowanym użytkownikom – naprawdę można się w to pozytywnie wkręcić.

 P90129197

Fotografia: BMW Group

Czy elementy wyposażenia, konstrukcji samochodu, układu napędzającego wpływają na jakość i przyjemność jazdy BMW i3? W pierwszej chwili po włączeniu silnika słyszy się… ciszę, a po ruszeniu czuję wolność, tuż obok niej panuje wszechobecna informacja – o stanie auta, charakterystyce jazdy kierowcy, dostępnej rozrywce i innych możliwościach online, a wszystko  to wyświetlane na dwóch ekranach.

Wolność daje operowanie w zasadzie jednym pedałem (gaz z funkcją wyhamowywania), skrzynia biegów potrzebna tylko do cofania (auto samo wyczuwa gdy kierowca się zatrzymuje i przełącza się z trybu jazdy na tryb parking), przyśpieszenie, które gdy chcemy wbija w fotel i pozostawia daleko w tyle inne samochody.

Jednak nie poczułbym radości z jazdy, gdybym nie zapiął pasów i nie wysłuchał krótkiego instruktarzu przeprowadzonego przez konsultanta dedykowanego dla modelu i3. Szybkie szkolenie pokazało, że muszę wyzbyć się przyzwyczajeń oraz myślenia kierowcy standardowego auta z manualną skrzynią biegów. Dla komfortowego podróżowania należało wykonać kilka podstawowych ustawień (fotel, kierownica, lusterka), odnaleźć i wcisnąć przycisk „Start”, po rozświetleniu wszystkich wskaźników i ekranów BMW zaprasza do jazdy. O ciszy panującej w kabinie już wspomniałem, ale trzeba dodać, że ten stan działa bardzo uspokajająco i antystresowo na kierowcę, a jedynym dźwiękiem dobiegającym do uszu jest szum wiatru i toczących się kół. Pozycja za kierownicą – wysoka, mniej więcej na poziomie crossover’a, ale środek ciężkości osadzony jest dosyć nisko (ciężkie akumulatory znajdują się pod podłogą auta), przy rozłożeniu masy między osiami dokładnie 50-50 sprawia, że i3 prowadzi się bardzo stabilnie i przewidywalnie.

Przyśpieszenie i3 robi niesamowite wrażenie i nie służy ono jedynie do szybkiego startu ze skrzyżowania, ale również do bezproblemowego poruszania się w miejskim zgiełku. Samochód jest bardzo zwinny, o doskonałej widoczności z każdej strony, wszelkie manewry wykonuje się sprawnie i pewnie. Kolejnym pozytywnym zaskoczeniem okazały się możliwości skrętu kół – auto jest w stanie zawrócić na naprawdę niewielkiej przestrzeni (ok. 10 metrów). Poza tym każdy ruch kierownicą podczas jazdy jest bardzo precyzyjnie przełożony na koła, co czyni i3 niezwykle dobrze prowadzącym się autem. Pochwały należą się również za układ zawieszenia, który określiłbym jako średnio-twardy ze wskazaniem na sportowy pazur BMW. Wszelkie nierówności i dziury auto pokonuje z łatwością i czuciem kierowcy. Natomiast cały czas miałem wrażenie, że tym samochodem nie da się zaszaleć, wszędobylska elektronika nie pozwoli na jakiekolwiek ryzyko dla pasażerów.

Przez pierwsze kilometry miałem problemy z wyłapaniem odpowiedniego momentu na zdjęcie nogi z pedału gazu – czynność ta powodowała, że auto samoczynnie zatrzymywało się znacznie przed punktami o jakie mi chodziło. BMW i3 nie toczy się wytrącając prędkość jak ma to miejsce w standardowym aucie, a tocząc się dodatkowo stopniowo wyhamowuje. Codzienne przyzwyczajenia robiły swoje i stąd początkowe rozbieżności w odległościach. Opanowanie nowatorskiej techniki hamowania daje wiele frajdy, a dodatkowo odzyskuje się energię kinetyczną doładowując akumulatory. Co ciekawe światła stopu zapalają się za każdym razem kiedy auto wytraca w ten sposób prędkość, a nie tylko kiedy wciskamy pedał hamulca.

Niestety nie mogłem podłączyć się swoim smartfonem do testowanego modelu, dlatego nie  opiszę jak działa zdalne zarządzanie niektórymi funkcjami auta. Wierzę, że jest to dopracowana i interesująca opcja w dobie tak powszechnej mobilności. System operacyjny iDrive wraz z przyciskiem sterującym to znany z innych modeli sztandarowy sposób na dowodzenie aplikacjami i rozrywką. Sam przycisk znajduje się w wygodnym dla ręki miejscu, a opcji do ustawiania jest całe mnóstwo. Całość wyświetlana jest na głównym ekranie pośrodku deski rozdzielczej. Ja skorzystałem z nawigacji oraz z radia, a konsultant zaprezentował jak wygląda społeczność i3 na świecie oraz swój profil kierowcy (z małą ilością punktów za eko-jazdę).

BMW i3 jest samochodem czteroosobowym, z całkiem sensowną ilością miejsca z tyłu. Podróżowanie na tylnej kanapie w warunkach miejskich jest wygodne (choć wyżsi pasażerowie mogą mieć kłopot), jednak aby się tam dostać trzeba pokonać dwie przeszkody – otworzyć przednie drzwi, później tylne (otwierane „pod wiatr”), wsiąść, następnie zamknąć tylne drzwi i zamknąć przednie. Pasażer praktycznie nie jest w stanie otworzyć lub zamknąć przednich drzwi, potrzebna jest pomoc.

Pisząc o i3 można rozpływać się nad płynnością jazdy, aksamitnością przyśpieszania, intrygującym wnętrzu, najnowszymi rozwiązaniami technologicznymi, ale jest jedno ‚ale’. W tyle głowy przez cały czas miałem liczbę kilometrów jaką mogę pokonać na aktualnym stanie akumulatorów – czy nie zatrzymam się na środku ulicy i jedynym wyjściem będzie wezwanie lawety, czy w zimny dzień wyłączyć ogrzewanie, ściszyć radio, wyłączyć nawigację – wszystko po to, aby przejechać te kilka kilometrów więcej. Ta niepewność nie dawała mi spokoju, a przecież prowadząc tak świetny samochód nie powinienem przejmować się tego typu kwestiami.

Jak można zatem ocenić samochód, który jest innowacyjny, odważny, a jednocześnie, który ogranicza możliwości kierowcy do swobodnego przemieszczania się?

P90129533

Fotografia: BMW Group

Przede wszystkim trzeba sobie uświadomić, że to nie jest auto dla wszystkich i nie należy starać się na siłę do niego każdego przekonać. Swoimi zaletami i funkcjonalnościami i3 otwiera oczy na być może nowy segment stricte miejskich aut premium, które należy rozpatrywać w innych kategoriach. Fakty są takie, że model ten zebrał bardzo dużo pozytywnych recenzji na całym świecie, kosztuje niemało, jest też swoistym testem jak klienci odpowiedzą na taki produkt (w kolejce na debiut czeka mocno sportowe i8).

Z poziomu stylu jazdy jaki propagujemy na www.eco-driving.info BMW i3 wykonuje niezwykłą pracę marketingową na naszą rzecz. Samochód ten po prostu sam uczy eco-driving’u, mało tego, on czyni eko jazdę modną, stylową, trendy. Czy można wyobrazić sobie większą promocję tego sposobu jazdy niż auto znanego i cenionego producenta, które ‚nagradza’ za bezpieczeństwo, minimalną eksploatację części zamiennych, mniej nerwową i męczącą technikę jazdy kierowcy?

Niestety akumulator jest już prawie na wyczerpaniu, kończy mi się zasięg… dlatego też niniejszym kończę relację z testu BMW i3.

 

Udostępnij artykuł: