Jak kupować auto elektryczne?

Jak kupować auto elektryczne?

Jak kupować auto elektryczne?

0 komentarzy 📅10 kwietnia 2016, 08:50

Na postawione pytanie można opowiedzieć jednym wyrazem – świadomie.

Oferta dealerów samochodowych coraz odważniej rozszerza się o modele aut elektrycznych. Nie odbiegają one ani wyglądem, ani komfortem od pozostałych. Dynamika jest wręcz imponująca, a koszty serwisu są znacząco niższe. Pamiętajmy, że auta elektryczne nie posiadają wielu części, które mają samochody tradycyjne. Nie znajdziemy w nich skrzyni biegów, układu wydechowego i płynów eksploatacyjnych. Budowa silnika elektrycznego jest dużo prostsza, a to przekłada się na wspominane  niższe koszty przeglądów i serwisu.

Brak zasięgu

Dlaczego jeszcze samochody elektryczne nie zdominowały dzisiejszego świata? Jeszcze w tym miejscu to dobre słowo. Brak powszechnej potrzeby wydajnych i szybko ładowanych baterii, spowodował, że najsłabszym punktem aut elektrycznych są właśnie baterie. Bardzo drogie i ciągle niezbyt wydajne (efektywny zasięg zwykle niewiele powyżej 100km). Drugim, niezwykle istotnym aspektem jest niewielka liczba stacji ładowania. Borykamy się z paradoksem małego popytu spowodowanego wysokimi cenami i niewielkim zasięgiem versus niewielka liczba inwestorów chętnych do angażowania środków w rozwój sieci punktów ładowania ze względu właśnie na niewielką liczbę aut.

Tu potrzebujemy zaangażowania się państwa polskiego i stworzenia, na wzór coraz większej liczby krajów, preferencyjnych warunków zarówno dla właścicieli aut elektrycznych jak firm angażujących się w rozwój infrastruktury ładowania. Zachodni świat rozumie potrzebę rozwoju ekologicznej motoryzacji a liczba stacji ładowania rośnie w bardzo szybkim tempie. Wyrazistym przykładem nadchodzących zmian jest Tesla –premiera modelu 3 dostępnego w sprzedaży od przyszłego roku w cenie zakupu około 130 tyś. zł, bardzo dobrej dynamice (6s do 100km/h), zasięgu ponad 300km a co najważniejsze na moment pisania artykułu 276 tysięcy osób chętnych do zakupu.

W Polsce potrzebujemy ambasadorów, którzy w imię ideologii ekologicznego transportu są w stanie świadomie zaakceptować pewne trudności związane z użytkowaniem aut elektrycznych. Szalenie istotna jest właśnie świadomość tych trudności dziś i nieustannie rozwijającej się technologii jutra. Kupując auto elektryczne trzeba wiedzieć, że zimą zasięg EV (electric vehicle – samochodu elektrycznego) może być nawet połowę mniejszy niż latem. Czasem  może powodować to dość stresujące sytuacje szczególnie dla początkujących kierowców. Dlaczego? Jedną z przyczyn jest ogrzewanie, które oczywiście wykorzystuje energię z tych samych baterii co silnik i w efekcie zmniejsza dostępny zasięg. Kolejną przyczyną jest zmniejszenie pojemności baterii przy niskich temperaturach. Kierowcy walcząc o możliwość dojazdu do celu desperacko wyłączają poszczególne systemy zużywające tak cenny prąd, tylko po to, by zwiększyć swoje szanse. Niestety czasem ma to negatywny wpływ na bezpieczeństwo –  znaczne ograniczenie widoczności przy zaparowanych szybach po wyłączeniu ogrzewania. Jest to jednak konsekwencja decyzji o zakupie auta podjętej bez dogłębnego przemyślenia potrzeb i uwzględnienia ograniczeń technologicznych, nie tylko w warunkach optymalnych, ale przede wszystkim w ekstremalnych. Dziś, czasem także ich doświadczamy patrząc na wskazówkę paliwa nieubłagalnie zbliżającą się do zera. Można uniknąć tej i podobnych niespodzianek wówczas uwzględnimy w zakupie nasze potrzeby (odległości codziennie przejeżdżane, ich powtarzalność) i zachowanie kupowanego auta w różnych warunkach pogodowych (efektywność ładowania, zasięg, użycie prądu na ogrzewanie, klimatyzację), możliwości i utrudnienia związane z uzupełnianiem energii (stacje ładowania, dostępność doładowania przez noc, w pracy).

Dla kogo auto elektryczne już dziś?

2016_nissan_leaf

Pozostaje rozwinąć postawione na wstępie zdanie. Może łatwiej odpowiedzieć dla kogo nie? Na pewno nie, dla kogoś kto codziennie przemierza długie trasy i nie ma ani czasu, ani możliwości codziennego ładowanie auta w domu i awaryjnej możliwości doładowania po drodze. Na pewno nie dla osób, których codzienna trasa znacznie się zmienia np. w zależności od wymagań pracy a dystanse przekraczają 60% zasięgu.

Dla kogo tak? No właśnie … . Gdyby tylko sieć stacji szybkiego ładowania była gęsta to dla wszystkich podróżujących tylko po mieście lub w niedużej odległości od centrum. Nawet dla taksówkarzy i kurierów. Gdyby…  a dziś niestety tylko dla kierowców, których codzienna trasa jest dobrze zaplanowana od ładowania do ładowania … .

 

Zdjęcia: BMW Press, Nissan Press, Renault Press, Tesla Press

Udostępnij artykuł: