Mobileye

Mobileye

0 komentarzy 📅09 stycznia 2014, 21:25

Każdy chciałby, aby samochód ostrzegał nas przed kolizją, zderzeniem z pieszym, automatycznie sterował włączaniem świateł drogowych itp. Właśnie takie funkcje posiada przetestowany prze ze mnie produkt Mobileye. Rozwiązanie wspieraja kierowcę pod kątem bezpieczeństwa i optymalnej jazdy, a co najważniejsze można go zainstalować  w każdym aucie.

Wrażenia z jazdy!

Zacznijmy od końca. Po miesiącu jazdy z Mobileye przesiadłem się do innego samochodu. Muszę przyznać, że dosyć szybko przyzwyczaiłem się do „wirtualnego pomocnika” i czasem brakuje mi jego oczu. Może się wydawać, że Mobileye „myśli” za kierowcę i zwalnia go z bycia czujnym i ostrożnym. Nic bardziej mylnego – na początku urządzenie wpływa na poprawę techniki jazdy musztrując kierowcę, aby później cementować dobre nawyki. Dodatkowo, w sytuacji awaryjnej, może się okazać ratunkiem przed stłuczką lub wypadkiem.

Montaż. Po pierwsze: kamera pod lusterkiem – w moim przypadku prawie niewidoczna ani dla kierowcy ani dla pasażera. Kable: zasilający i do transmisji danych zgodnie z instrukcją producenta estetycznie ukryte pod podsufitką.

Po drugie: integracja z szyną CAN. Mobileye czyta parametry pracy samochodu:

  • Prędkość.
  • Wciśnięcie pedału hamulca.
  • Światła długie.
  • Włączenie kierunkowskazów.
  • Pracę wycieraczek.

Po trzecie: urządzenie do komunikacji z użytkownikiem – fabrycznie mały wyświetlacz montowany na desce rozdzielczej. W moim przypadku – brak (został w pudełku). Korzystam z aplikacji mobilnej, zainstalowanej na smartfonie lub na wyświetlaczu stacji multimedialnej Parrot Asteroid Smart pracującej pod kontrolą systemu Android. Komunikację urządzeń mobilnych zapewnia technologia Bluetooth.

Po czwarte: kalibracja – najważniejszy element instalacji – poprawne wykonanie gwarantuje później prawidłowe działanie systemu. Po fizycznym montażu instalator wprowadza dane o położeniu urządzenia na przedniej szybie: odległość od krawędzi pojazdu i wysokość od poziomu drogi. Oczywiście model samochodu również jest istotnym parametrem konfiguracji.

Nie taki diabeł straszny jak go malują. Mobileye zamontowany, czeka mnie teraz krótki instruktaż. Przedstawiciel producenta ostrzega: nie będzie łatwo. Na początku zwłaszcza w trakcie jazdy miejskiej będzie hałasować. Pierwsze dwa tygodnie będziesz miał trudne. Nie było tak źle. W świątecznym, kiedy ruch na drogach jest minimalny w zasadzie zapominałem o urządzeniu.

2014-01-04-19-08-23

Ustawiamy parametry:

  • Volume – głośność urządzenia – na początek 1 (najciszej – w końcu to nie rajdówka – słychać własne myśli nawet na autostradzie).
  • Headway Warning Sensitivity – odległość (podawana w sekundach) od pojazdu przed mną – moje ustawienie 0,9 sekundy.
  • Lane Daparture Warning Sensivity – czułość wykrywania pasów na drodze.
  • Pedestrian Detection Mode – czułość wykrywania o pieszych przed samochodem.
  • Intelligent High-Beam Control Mode – parametr automatycznie włączający światła długie.
  • Virtual Bumper Mode – wirtualny zderzak, czyli funkcja wykrywania samochodu przed działająca przy niskich prędkościach.
  • Speed Units – jednostki miary (w naszym przypadku km/h).
  • Speed Signs Type – typu znaków drogowych (w naszym przypadku standard EU).

 

No to w drogę. Pierwsza jazda po mieście i spodziewam się najgorszego. Staram się prowadzić płynnie i zachowywać rozsądną odległość od samochodu przede mną. Czasem w warszawskich realiach jest to trudne. Zbyt duża przerwa między samochodami serdecznie zaprasza spieszących się kierowców. Na szczęście porannych korków to nie dotyczy. Urządzenie precyzyjnie określa odległość biorąc pod uwagę prędkość mojego i poprzedzającego samochodu, a powolne pełzanie do przodu nie generuje alarmów.  W takich sytuacjach przydaję się funkcja wirtualnego zderzaka, dla nieposiadających czujników zbliżania z przodu funkcja idealna, ale uwaga urządzenie rozpoznaje tylko inne auta. Czujników nie zastąpi w przypadku przeszkód statycznych. Co jeszcze w ruchu miejskim. Codziennie zdarzają się sytuacje, kiedy ruszający przed nami kierowca z niewiadomych przyczyn zmienia zdanie i hamuje. Mobileye czuwa. Zmusi do oderwania wzroku od radia lub komórki i pozwoli uniknąć kolizji. Co jeszcze w mieście: nagłe hamowanie przed nami, kierowcy oszczędzający żarówki kierunkowskazów i dynamicznie zmieniający pasy w odległości umożliwiającej dokładną ocenę kondycji lakieru ich samochodów. Piesi. Z tym miałem największy problem. Jak ocenić, czy Mobileye faktycznie poinformuje, ze pieszy znalazł się na mojej drodze i sytuacja grozi potrąceniem? Jak znaleźć chętnego … ? Jak to w życiu – sam się znalazł.

24 grudnia przed 9 rano wyszedł przed maskę mojego samochodu niezbyt trzeźwy „tester”. Odległość była bezpieczna, do czasu, kiedy pieszy postanowił zawiązać sznurowadło. Tego się nie spodziewałem – zwłaszcza na środkowym pasie 3-pasmowej Emilii Plater w centrum stolicy – Mobileye jednak tak. Test zaliczony, pieszy ocalony, ciśnienie kierowcy w normie. Szkoda, że funkcja ta nie działa po zmroku.

Dangerous headway

Rozpoznawanie pasów ruchu – test dość prosty – prędkość powyżej 55 km/h i manewry bez kierunkowskazów. Na asfaltowej drodze nawet przy średniej jakości pasów nie ma znaczenie czy jezdnia jest sucha czy mokra i jest czy jest dzień czy noc. Trochę gorzej wygląda skuteczność na kostce brukowej w czasie opadów i przy słabej jakości farby na drodze. Prawda jednak jest taka, że na takich drogach zwykle pasów nie ma. Podsumowując: funkcja bardzo pomocna. Zwłaszcza w długich trasach szczególnie na autostradzie, kiedy droga jest długa i monotonna. Zbyt dużo ostrzeżeń może być sygnałem, że czas odpocząć.

Rozpoznawanie znaków z ograniczeniami prędkości. Element, który budzi najwięcej kontrowersji. Dzięki niemu odkryłem w swojej okolicy ograniczania prędkości, których wcześniej nie byłem świadomy lub po prostu o nich zapomniałem. System perfekcyjnie wykrywa znaki organicznie prędkości, odwołania oraz drogi ekspresowe i autostrady.  Przekroczenie prędkości sygnalizuje znacznie cichszym sygnałem dźwiękowym niż inne zagrożenia.

Automatyczne światła drogowe. Z pewnym brakiem zaufania podszedłem do próby. Najpierw mało uczęszczana droga pod Warszawą. Noc, zupełnie ciemno i brak oświetlenia ulicznego. Długie światła momentalnie zostają uruchomione. Włączania działa. Co jednak kiedy zmienią się warunki? O pomoc proszę innego kierowcę. Ta sama droga – tak samo pusto. Dojeżdżam do samochodu przede mną. W oddali widać jego tylne światła. System działa i włączają się światła mijania. Czas na test, kiedy auta będą jechać w przeciwnym kierunku i będziemy się do siebie zbliżać.  Ciemno, pusto, długie włączone. Z daleka widać światła mijania nadjeżdżającego samochodu. Pół sekundy i moje długie zostają wyłączone. W warunkach „laboratoryjnych” wszystko gra. Zaufanie zdobyte. Czas na drogowy test. W ruchu ulicznym wszystko działa bez zarzutu. Mobileye reaguje poprawnie na światła innych samochód zarówno przednie i tylne, oraz oświetlenie uliczne i jaśniejsze posesje. Musimy pamiętać, że po zmroku system nie rozpoznaje pieszych i tym przypadku pozostaje nam ręcznie przełączanie świateł. Kierowca z tej opcji może skorzystać zawsze.

Drive_Mobileye

Czy Mobileye faktycznie poprawia moje bezpieczeństwo? Statystyki producenta mówią, że szkodowość wśród użytkowników zmniejsza się aż o prawie 45%. Co jeszcze? Zużycie paliwa o około 12%. Pewnie koszty serwisu i zużycie elementów eksploatacyjnych (klocki i tarcze hamulcowe, opony, ect.) również spadają. Dlaczego? Kierowca reagując na sygnały urządzenia dostosowuje swój styl jazdy do zaleceń. Jednocześnie zaczyna stosować zasady eco drivingu i jazdy defensywnej. Dzięki modułowi statystyk w aplikacji mobilnej, kierowca może weryfikować swoje poczynania na drodze i obserwować postępy. Dla kierowcy auta prywatnego wiedza taka jest w zupełności wystarczająca.

Stats_Mobileye

Co z kierowcami aut flotowych? Istnieje możliwość zintegrowania rozwiązania Mobileye z telemetrią zamontowaną w samochodzie służbowym. Dostawca rozwiązania monitoringu floty może przygotować dodatkowe raporty pokazujące oprócz wizualizacji tras również styl jazdy kierowcy na podstawie danych zebranych przez Mobileye. Są to rzeczywiste dane dotyczące stylu jazdy w odniesieniu do sytuacji na drodze, a nie tylko „cyfry” dotyczące tego jak eksploatowany jest pojazd.

Dla kogo? W zasadzie dla wszystkich. Nawet doświadczonemu kierowcy czasem zdarzy się odwrócić uwagę od tego co dzieje się przed jego autem. Młodemu, jeszcze niedoświadczonemu kierowcy system pomoże nabrać dobre nawyki i bezpiecznie zdobywać doświadczenie drogowe. Kierowcy zawodowi i administratorzy flot dostają dodatkowe narzędzie do monitorowania umiejętności swoich i swoich pracowników. Naturalnym zatem wydaje się, że wkrótce powinna pojawić się oferta łączona produktami ubezpieczeniowymi OC i AC.

Poza tym, przyznajmy się … znacznie prościej jest nam znieść krytykę bezdusznego automatu niż krytykę pasażera z prawego fotela … !

Oferta na rynku polskim.

Koszt zakupu systemu Mobileye dla klientów indywidualnych to około 3.000 zł brutto plus montaż. Floty mogą liczyć na spore upusty.

Ciekawą propozycję przygotowała firma GENERALI Polska. W styczniu 2014  startuje z programem zniżek do 30% na ubezpieczenie OC i AC dla użytkowników systemu. Oferta skalkulowana jest w taki sposób, aby koszty inwestycji zwróciły się kierowcy w ciągu 3 lat, nie licząc wymiernych oszczędności wynikających z samego używania Mobileye i dodatkowo telemetrii.

Dziękujemy za pomoc w realizacji materiału:

Mobileye – Łukasz Żurawski (lukasz.zurawski@karson.pl, +48 519 609 435)

Generalny Importer w Polsce – firma Karson (http://www.mobileye.com.pl )

Autoryzowany montaż – firma Alcar (http://www.alcar.com.pl)

 

 

Udostępnij artykuł: