Radość z (autonomicznej) jazdy

Radość z (autonomicznej) jazdy

Radość z (autonomicznej) jazdy

0 komentarzy 📅06 września 2016, 16:25

Autonomiczne samochody – czy to koniec czy może kolejny istotny etap w rozwoju motoryzacji? Wiele wskazuje na to, że przed samo-jeżdżącymi samochodami nie mam już odwrotu. Czy jednak my – prawdziwi kierowcy – powinniśmy mieć powody obaw?

W lipcu tego roku firmy BMW, Intel i Mobileye  – niewątpliwie wielkie nazwy postępu  technologicznego – połączyły siły, aby urzeczywistnić koncepcję pojazdów samojezdnych i przyszłościowych rozwiązań mobilnych. Współpraca liderów z branży motoryzacji, technologii i rozpoznawania obrazu oraz uczenia maszynowego ma zaowocować wprowadzeniem rozwiązań dla zaawansowanego, w pełni zautomatyzowanego systemu wspomagania jazdy do produkcji seryjnej do roku 2021.

Zautomatyzowany system wspomagania jazdy ma w przyszłości zmienić życie zarówno poszczególnych ludzi jak i całych społeczeństw. System ten ma być w swoich założeniach kompleksowym rozwiązaniem integrującym kompletne środowisko samochodu zaczynając od zamków w drzwiach po centra danych.  Owocem prac mają być usługi transportowe na miarę przyszłości, a pionierzy muszą nauczyć się korzystać z nowoczesnych technologii, nawiązać współpracę z nowymi partnerami oraz przygotować się na przełomowe szanse i możliwości.

BMW, Mobileye, Intel

Wraz z firmami Intel i Mobileye, Grupa BMW zamierza opracować niezbędne rozwiązania i innowacyjne systemy umożliwiające zaawansowane, w pełni zautomatyzowane wspomaganie jazdy, i wprowadzić je do produkcji seryjnej do roku 2021. Model BMW iNEXT stanie się podstawą strategii Grupy BMW związanej z autonomicznym prowadzeniem pojazdów i wyznaczy kierunek dla flot w pełni autonomicznych pojazdów poruszających się nie tylko po autostradach, lecz także w środowiskach miejskich w celu wprowadzenia zautomatyzowanych rozwiązań ridesharingowych.

Nie mamy wątpliwości, że zautomatyzowane systemy wspomagania jazdy uczynią podróżowanie bezpieczniejszym i prostszym. Celem współpracy jest opracowanie rozwiązań, które sprostają wyzwaniom przyszłości i pozwolą kierowcom nie tylko na zdjęcie dłoni z kierownicy, lecz także na osiągnięcie tzw. trybu „eyes off” (poziom 3) i wreszcie „mind off” (poziom 4), twierdzą przedstawiciele wspominanych firm. Dzięki temu kierowca będzie mógł przeznaczyć czas spędzany w samochodzie na wypoczynek lub pracę. Oczekiwany poziom autonomii może pozwolić na osiągnięcie przez pojazd na poziomie technicznym ostatniego etapu, czyli podróżowania w trybie „driver off” (poziom 5), bez udziału kierującego nim człowieka. Umożliwi to stworzenie samojezdnych flot przed rokiem 2021 i wprowadzenie całkowicie nowych modeli biznesowych w połączonym, mobilnym świecie.

Niewątpliwie, każdy z kierowców przeżył takie podróże, podczas których chętni powierzyłby kierownicę sprawdzonemu zmiennikowi. Czy przyszłość nauczy nas włączać auto-pilota w samochodzie? Czy będziemy w stanie zaufać samochodom bez kierowców? Patrząc zarówno na rozwój motoryzacji jak i innych dziedzin życia chyba nie będziemy mieli wyjścia, ale z drugiej strony będzie to tylko z korzyścią dla nas.

W artykule wykorzystano materiały prasowe BMW.

Udostępnij artykuł: