Ubezpieczycielom jest po drodze z ekologiczną jazdą

Ubezpieczycielom jest po drodze z ekologiczną jazdą

Ubezpieczycielom jest po drodze z ekologiczną jazdą

0 komentarzy 📅21 marca 2016, 20:41

Rynek ubezpieczeń komunikacyjnych w Polsce jest niewątpliwie trudnym rynkiem. Wszyscy gracze jednym głosem narzekają na niskie marże i dużą szkodowość, zwłaszcza we flotach samochodów służbowych. Obserwujmy podwyżki cen ubezpieczeń, co jest naturalną konsekwencją właśnie niskiej marżowości i wysokiej szkodowości. Lekarstwem na taki stan rzeczy może być telematyka, a więc zbieranie i przesyłanie danych z komputera pokładowego samochodu i czujników zewnętrznych. Analiza tych danych może „rysować” profil kierowcy, a w zasadzie jego styl jazdy, co z kolej może być brane pod uwagę przy ocenie ryzyka. Z jednej strony wprowadzenie ofert tego typu, związane jest z podniesienia cen polis z uwagi na konieczność pokrycia kosztów sprzętu telematycznego, ale z drugiej możliwości jakie daje analiza zebranych danych przysporzy korzyści wszystkim zainteresowanym.

Dziś telematyka kojarzona jest głównie z lokalizacją GPS. Dzięki firmom ubezpieczeniowym pomału mówi się o UBI (Usage Based Insurance), a więc o programach ubezpieczeniowych uszytych pod profil danego kierowcy lub firmy. Jest to możliwe dzięki wcześniej wspomnianej analizie danych zebranych z urządzeń telematycznych i odpowiedniemu przypisaniu ryzyka do konkretnego samochodu lub kierowcy. Jednak to dopiero początek możliwości jakie daje technologia. W przyszłości gra będzie o eko-driving i wszystkie benefity z tym związane. Dziś, niestety brak jeszcze ofert systemów telematycznych wspierających taki styl  na rodzimym rynku, chociaż na świecie jest wielu dostawców tego typu systemów dedykowanych właśnie eko-drivingowi.  Dlaczego jest to tak istotne? Pomimo, że dziś kierowcy prowadzący w styl eko raczej utożsamiani są z zawalidrogami czy nawet niedzielnymi kierującymi, to  technika eko-drivingu przynosi wiele korzyści, a rozwiązania telematyczne z modułem eko serwują znacznie więcej danych niż parametry związane z prędkością i lokalizacją. Dane te powinny być przekute na system szkoleń doskonalenia techniki jazdy i przede wszystkich umiejętność właściwego „czytania” sytuacji na drodze i dostosowania do nich swojego zachowania. W mieście przede wszystkim mowa tu o odpowiednich reakcjach na sygnalizację świetlną oraz ruch uliczny, tak aby poprawić płynność jazdy. Takie zachowania wpływają na poprawę bezpieczeństwa, dlatego że kierowca  przewiduje i reaguje na pewne sytuacje znacznie wcześniej. To przede wszystkich doceniają ubezpieczyciele. Istotną kwestią jest też, aby algorytmy programów badających profile kierowców były zbudowane w oparciu o rzeczywiste doświadczenia z zakresu ekologicznej jazdy i ukierunkowane na poprawę bezpieczeństwa.

Autoversicherung Preisvergleich

Eko-driving to również zmniejszone koszty eksploatacji samochodu (niższe zużycie paliwa, elementów układu hamulcowego, układu zawiedzenie czy osprzętu silnika). Oszczędności mogą sięgać nawet 30% dotychczasowych wydatków związanych z flotą pojazdów. Do tego dochodzą ograniczenia emisji CO2 – coraz częściej raportowane przez globalne korporacje. Technika eko-drivingu to również przygotowanie kierowców do prowadzenia samochodów niskoemisyjnych, w których sporo energii daje się odzyskać dzięki odpowiedniemu zachowaniu.

Dlatego na takim podejściu powinno zależeć przede wszystkim firmom ubezpieczeniowym i to one powinny być głównymi promotorami eko-drivingu. Dzięki temu będą w stanie dostarczyć kompleksowe rozwiązanie nie tylko z dopasowaną ofertą, ale również, lub przede wszystkim obniżające koszty obsługi parku samochodowego i poprawiającego bezpieczeństwo. Wspominane na początku dodatkowe koszty związane z ceną modułów telematycznych znikną w morzu dodatkowych korzyści.

Udostępnij artykuł: